ZAŁOŻYCIEL

 Założyciel Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej – Sługa Boży ks. Jan Schneider

Ks. Jan Schneider urodził się 11 stycznia 1824 roku w Mieszkowicach koło Prudnika. Sakrament Chrztu Świętego przyjął 13 stycznia 1824 roku, otrzymując imiona Jan, Jerzy. Rodzice – Jerzy i Katarzyna byli bardzo religijni i pracowici, ale ubodzy. Nie mieli swojej nieruchomości ani stałej pracy. Z tego powodu lata dziecięce przeżywał w odczuwalnym niedostatku.

Naukę w katolickiej szkole podstawowej w Rudziczce Jan Schneider rozpoczął w szóstym roku życia i kontynuował przez 6 lat. Był zdolnym, wyróżniającym się uczniem, obowiązkowym i ofiarnym. Z tego względu zainteresował się nim szczególnie miejscowy ks. Proboszcz i przekonał rodziców, aby mimo swoich trudnych warunków bytowych, zdecydowali się na dalsze kształcenie syna. Dostrzegł w nim predyspozycje do życia kapłańskiego, dlatego obiecał pomoc materialną na ten cel. Od 1837 r. rozpoczął więc dalszą naukę w Gimnazjum „Carolinum” w Nysie. Tu przykład gorliwych kapłanów, zwłaszcza nauczającego religii, obudził w nim pragnienie zostania także sługą Chrystusa w kapłaństwie.

Maturę zdał z wyróżnieniem w 1845 r. i bezpośrednio po niej rozpoczął studia teologiczne we Wrocławiu. Miał nadal bardzo trudne warunki bytowe, co niewątpliwie wpłynęło na późniejszy stan jego zdrowia. Usilne pragnienie zrealizowania powołania pomogło mu przetrwać wszystkie te trudności.

1 lipca 1849 r. otrzymał święcenia kapłańskie w katedrze wrocławskiej, po których zostaje skierowany na pierwszą placówkę duszpasterską w Wiązowie. Tam zwrócił uwagę na warunki pracy w miejscowej fabryce cygar – dziewcząt i kobiet tu zatrudnionych, narażonych na demoralizację. Wiedział, że ich zgoda na taką sytuację wynikała z braku możliwości innego zatrudnienia. Z tego względu, z wielką troską duszpasterską rozpoczął pracę nad wychowaniem religijno-moralnym tych dziewcząt.

Po dwóch latach posługi w Wiązowie, został przeniesiony w 1851 r. do kościoła N.M.P. na Piasku we Wrocławiu, gdzie objął pracę wikariusza.

Problem demoralizacji przyjeżdżających tu bardzo licznie dziewcząt w poszukiwaniu pracy, był w tym mieście dramatyczny i miał szeroki zasięg. Dostrzegły to władze i zwróciły się do władz kościelnych
o podjęcie odpowiedniej działalności. Gdy na zebraniu dekanalnym zapoznano się z tym problemem, wszyscy ze względu na doświadczenie w takiej pracy, wybrali jednogłośnie Ks. Jana do zorganizowania potrzebnej pomocy. Swoje nowe posłannictwo rozpoczął z wielką gorliwością od przedstawienia w prasie katolickiej apelu o konieczne wsparcie. Tą drogą pozyskał współpracownice, które zdecydowały się pomagać bezinteresownie w prowadzeniu rozpoczętego dzieła. Razem z nimi założył Stowarzyszenie dla Podniesienia Poziomu Moralnego Dziewcząt Służących, nazywane potocznie Związkiem Maryjnym.

Po trzech latach pracy w kościele N.M.P. na Piasku, został przeniesiony do parafii św. Macieja, gdzie w niedługim czasie mianowano go proboszczem. Oprócz spełnianych dotychczas obowiązków, udzielał się także ofiarnie w Instytucie Kształcenia Niewidomych i Głuchoniemych. Wszystkie powierzone mu obowiązki spełniał z heroicznym poświęceniem. Widział jednak, że dzieło ratowania dziewcząt, najwłaściwiej byłoby realizowane przez siostry zakonne. Nawiązał w tym celu kontakt z różnymi zgromadzeniami, ale te miały już ustalony zakres swego apostolstwa.

Gdy więc do pracy w Związku Maryjnym zgłosiły się młode dziewczęta, podjął się ich duchowej formacji
i powołał do życia nowe zgromadzenie. Jako Patronkę dla tej Rodziny Zakonnej obrał Maryję Niepokalaną, do której żywił szczególne nabożeństwo, a na patronkę dla dziewcząt podopiecznych, bardzo czczoną
w tym czasie św. Różę z Limy, jako wzór czystości i pokory.

Ks. Jan oprócz szczególnej czci dla Matki Bożej Niepokalanej, miał też głęboką cześć dla Matki Bożej Częstochowskiej. Jej obraz oraz krzyż były jedynymi ozdobami pierwszej kaplicy Związku Maryjnego.

W prowadzeniu dzieła pomocy dziewczętom miał wiele bolesnych problemów i trudnych doświadczeń. Znosił je wszystkie ze spokojem, w duchu głębokiej wiary, ale po 22 -u latach wytężonej pracy wyczerpały się zupełnie jego siły. Pod koniec listopada 1876 r. ujawniła się, nierozpoznana w porę, śmiertelna choroba i już za 9 dni – 7 grudnia, w wigilię święta Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej, świątobliwie umarł w 53-m roku życia i 27-m niezwykle gorliwie przeżywanego kapłaństwa.

Duchowieństwo, parafianie i podopieczni określili go jako „płonącą pochodnię miłości bliźniego” – Apostoła Miłosierdzia. W słowach testamentu prosił swoje siostry o realizowanie takiej czynnej miłości mówiąc: Zachowujcie jedność, czyńcie miłosierdzie.

W 1969 roku, za sugestią Arcypasterzy wrocławskich, odbyła się ekshumacja Ks. Jana i przeniesienie
z cmentarza św. Wawrzyńca we Wrocławiu do kościoła N.M.P. na Piasku.

Obecnie trwa proces beatyfikacyjny Ks. Jana Schneidera.

Boże, Tyś Księdza Jana, Założyciela Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej obdarzył żywą wiarą, głęboką nadzieją i gorącą miłością.  Dzięki tym cnotom niósł heroicznie pomoc biednym i opuszczonym. Niech i dla mnie uprosi łaskę, o którą pokornie Cię proszę,by ona świadczyła o jego możnym u Ciebie wstawiennictwie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 O łaskach otrzymanych za przyczyną Sługi Bożego Ks.Jana Schneidera prosimy poinformować:

SIOSTRY MARYI NIEPOKALANEJ Prowincja Polska

ul. kard. B. Kominka 3/5

50 –329 Wrocław

 

Comments are closed